15 lipca 2010
Serdecznie dziękuję wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób przyczynili się do poprawy stanu zdrowia mojej córki Oli. To dzięki Państwu - ludziom o dobrych sercach, którzy bezinteresownie zechcieli pomóc zupełnie sobie obcej dziewczynce, stał się możliwy m.in. jej wyjazd do Mayo Clinic w Minnesocie, USA. Przelewy na konto Oli w Fundacji Spełnionych Marzeń sprawiły, że Ola została poddana wielu badaniom, o których w Polsce na razie możemy tylko marzyć, spotkała kolejnych życzliwych ludzi oraz, co dla niej samej bardzo istotne, leciała pierwszy raz samolotem, na dodatek (dzięki uprzejmości PLL LOT) w klasie business.
Beacie, mojej siostrze dziękujemy za załatwienie wszelkich formalności związanych z przelotem i pobytem w Mayo Clinik, a przede wszystkim za cierpliwość w rozmowach z lekarzami w Polsce. Pani Dorocie za wskazanie kierunku i doradztwo. Michałowi dziękujemy za informację i kontakt z właściwymi osobami.
Szczególne podziękowania przekazujemy dla Grzegorza i Michelle z synami. Otwartość i życzliwość z jaką przyjęliście Olę z Tatą jest niezwykła, zasługująca na najwyższe uznanie. Niesamowite jest to, że wcześniej Was nie znaliśmy a przyjęliście i gościliście w Minnesocie Olę z Tatą jak własną rodzinę!
Uściski i podziękowania dla Oli z dziećmi i rodzicami, Bogny z mężem i dziećmi, Joli z córkami oraz Joasi i Krzysztofa, za niezapomniane chwile. Spontaniczność i ciepło z jakim udzielaliście wsparcia i pomocy w trakcie pobytu w USA na zawsze pozostanie w naszej pamięci i naszych sercach. Dziękujemy Stephenowi za poświęcony czas, że pokazał Oli, jak można pięknie żyć nie widząc, że można normalnie pracować, budować silną rodzinę i wychowywać dzieci.
Całemu zespołowi Mindshare Polska Sp. z o.o. serdecznie dziękujemy za Oli stronę internetową i wzorcową kampanię www.pomagamyoli.pl. To dzięki Wam cała Polska i nie tylko poznała historię Oli.
Serdeczne podziękowania dla Małgosi za kontakt i koordynacje spraw związanych z tłumaczeniem bogatej dokumentacji leczenia Oli. Tłumaczom za ekspresowe tłumaczenie na język angielski.
Rodzicom i całej Rodzinie dziękujemy za pomoc, opiekę, morze cierpliwości i wszechstronne wsparcie.
Jak zawsze słowa nie oddadzą tego, co czujemy, jak bardzo Wam dziękujemy i jak wielce jesteśmy szczęśliwi, że los postawił Was na naszej drodze. Niech namiastką naszej wdzięczności będzie codzienny, rozpromieniony uśmiech Oli i jej wiara w dobro ludzi – obcych a jednak tak bliskich.
Dzięki badaniom w Mayo Clinik uzyskaliśmy wiele cennych informacji, które pomogą w dalszym leczeniu Oli. Zaniechane zostało na przykład podawanie kolejnych 10 dawek chemii podtrzymującej tzw. cytosarów. Dwie dawki, które Ola otrzymała powodowały dalsze pogarszanie jej widzenia. Istniało zagrożenie, że po otrzymaniu wszystkich zaplanowanych dawek, Ola straci wzrok zupełnie. Pozostało leczenie podtrzymujące w postaci chemii doustnej, która niestety musi być dosyć często odstawiana ze względu na duże problemy z wątrobą. Onkologicznie Ola jest w remisji i mamy nadzieję, że nawrotu nigdy nie będzie. Stwierdzono, że drżenia rąk i głowy wynikają nie z zaburzeń neurologicznych, lecz mają związek z Oli psychiką i przeżyciami jakie ją spotkały. Okuliści niestety nie mogli Oli pomóc. Zanik nerwów wzrokowych jest nie odwracalny. Ze względu na młody wiek Oli istnieje jednak prawdopodobieństwo, że przy fachowej rehabilitacji przez terapeutę wzroku może nastąpić poprawa.
W maju tego roku Ola w pięknej białej sukience i otoczeniu najbliższej rodziny przyjęła Sakrament I Komunii Świętej. Cała uroczystość została przygotowana tylko dla niej, ze względu na niską odporność jej organizmu. Serdecznie dziękujemy Proboszczowi ks. Leonowi za zbudowanie niezwykle wzruszającej i podniosłej atmosfery, Siostrze, która przez kilka miesięcy przygotowywała Olę do tego sakramentu oraz wszystkim zaangażowanym w tę uroczystość pracownikom parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Michałowicach.
Fizycznie Ola nie przypomina już dziecka z reportażu TVN24. Po odstawieniu sterydów, które powodowały szybki przyrost masy ciała oraz dzięki pracy wspaniałej fizjoterapeutki, Ola wyszczuplała, a jej kondycja fizyczna jest znacznie lepsza. Pani Karolino, mimo częstej niechęci Oli do ćwiczeń, bardzo dziękujemy za Pani upór, podejście, zrozumienie i profesjonalizm! Drżenia głowy i rąk również w znacznym stopniu ustąpiły, za co serdecznie dziękujemy Pani Małgorzacie, która jako psycholog pomaga Oli odnaleźć się w nowym świecie.
W małej główce bardzo słabo widzącego dziecka, które jest po długim pobycie w szpitalu, gdzie krew i śmierć była wszechobecna, wyobraźnia podsuwa obrazy, z którymi trudno sobie poradzić. Ola od pewnego czasu „widzi wampiry”, które, jeśli nie ma przy niej drugiej osoby, „patrzą się na nią”, a gdy usypia „chcą wyssać z niej krew”. Dlatego od dłuższego czasu Ola śpi niewiele, co bardzo niekorzystnie wpływa na jej stan ogólny. Mamy jednak nadzieję, że jej dłuższy wakacyjny pobyt w Uzdrowisku Rabka wpłynie korzystnie na jej psychikę.
Pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz dziękuję wszystkim, którzy pomogli i wciąż pomagają Oli!!!
Marzena Ostrowska